Wakacje to dla uczniów czas wymarzony - wolny od nauki, pełen swobody i możliwości odkrywania nowych miejsc i nieznanych zakątków naszego kraju. Nie wszystkie dzieci mają jednak taką możliwość. Niektóre - zwłaszcza te wiejskie - spędzają swój czas w domach, w miejscu zamieszkania, bo dla ich rodziców jest to czas ciężkiej pracy w polu.
Wcale nie musi tak być. Nie było tak w Zalasiu, w gminie Łyse. Uczniowie tamtejszej szkoły mieli możliwość przeżyć trzydniową wakacyjną przygodę, nazwaną przez pomysłodawców projektu "Bliskie a nieznane". Bliskie - bo poznawali oni regiony sąsiadujące z Kurpiowszczyzną: Mazowsze, Podlasie, Mazury. Nieznane - ponieważ miejsca, w których byli, odkrywali po raz pierwszy. Ta pasjonująca wyprawa mogła zostać zrealizowana, gdyż nauczyciele Zespołu Szkół w Zalasiu - pani dyrektor Danuta Gwiazda, Bożena Kaczmarczyk, Mariusz Wiśniewski, Renata Rybka i Bogusława Kobus w ramach Programu Integracji Społecznej opracowali dla uczniów swojej szkoły projekt zorganizowania czasu wolnego dzieciom i młodzieży w sezonie letnim. Szkoła w Zalasiu została potem wybrana przez Wójta Gminy Łyse jako jedyna instytucja do realizacji zadania tego typu. Mówiąc prościej - nauczyciele pozyskali pieniądze z Unii Europejskiej na zorganizowanie trzydniowej wycieczki edukacyjnej dla swojej szkoły, aby 44 młodych ludzi mogło wspólnie przeżyć krótką wakacyjną przygodę.
Program wycieczki był ciekawy. Ogród botaniczny w Powsinie, wędrówki po Twierdzy Osowiec i Biebrzańskim Parku Narodowym, odkrywanie tajemnic kosmosu w olsztyńskim Planetarium - to tylko niektóre z atrakcji tej wyprawy. Bardzo ważne jednak były emocje młodych ludzi, ich przeżycia i odczucia w postrzeganiu inności każdego z regionów sąsiadujących z ich rodzimym - Kurpiami. Dzieci i młodzież miały okazję spotkać się i przeżyć razem kilka wspaniałych chwil. Taki zdrowy, aktywnie spędzony czas wolny wśród ludzi w różnych grupach wiekowych pozwala na pełną samorealizację i kreowanie pozytywnego wizerunku Kurpia wśród własnej społeczności, jak również wśród ludzi mieszkających "obok", w sąsiednim regionie. Czy taka integracja miała miejsce? Wystarczyło spojrzeć na zachwycone buzie maluchów ze szkoły podstawowej, usłyszeć wesołe rozmowy gimnazjalistów, zobaczyć uśmiechy na twarzach opiekunów wycieczki i wolontariuszy pomagających opiekować się młodzieżą. Widok dzieci stojących obok siebie w dymie ognisk, przygotowujących wspólnie posiłek i pomagających sobie nawzajem był dla opiekunów wystarczającym dowodem na to, iż wycieczka była udana i że warto dla swoich wychowanków organizować kolejne wyprawy. Nic więcej nie trzeba, by opisać charakter tej niezwykłej podróży do miejsc bliskich, a nieznanych.
Nie jest zasadą, że im dalej od domu, tym miejsca piękniejsze, a zabawa lepsza. Czasami warto rozejrzeć się wokół i zauważyć odmienność tego, co nas otacza. Dostrzec, zrozumieć, zintegrować się, zaprzyjaźnić ...